Uniwersytet Trzeciego Wieku

O Uniwersytecie
Aktualności


Licznik odwiedzin: 90592

Piekary Śląskie
  Logo "Nasze Piekary"
Stowarzyszenie
"Nasze Piekary"
ul. Bytomska 105
41-940 Piekary Śląskie
NIP: 498-022-44-88
REGON:278233770
Uniwersytet Trzeciego Wieku
Aktualności
Prof. Ryszard Kaczmarek naszym gościem ! PDF Drukuj Email
Redaktor: ZARZĄD STOWARZYSZENIA   
18.05.2012.

Ostatnio bardzo modny stał się temat Górnego Śląska. Pisze i wypowiada się kto może. Mamy już około dziesięciu różnych stowarzyszeń skupionych wokół :narodowości śląskiej, języka śląskiego itd. Niestety często misja  zgromadzenia  oparta  jest  na  poglądach politycznych liderów, a nie na faktach  historycznych. Jeśli za historię biorą się politycy to rodzą się nadinterpretacje. Majstrowanie przy historii było zawsze bardzo niebezpieczne. Zauważyliśmy ,że temat  Śląska stał się problemem, który rośnie, a jeśli problem nas przerasta to należy  zaprosić fachowca. Zaprosiliśmy historyka, dyrektora  Instytutu  Historii  Uniwersytetu Śląskiego  prof.dr hab. Ryszarda Kaczmarka. Spotkanie odbyło się  8 maja br. w Miejskim Domu  Kultury .    Prof. Ryszard Kaczmarek jest badaczem dziejów Śląska , współautorem  książki  p.t."Historia Górnego Śląska". Jest to dzieło historyczne , napisane przez około trzydziestu autorów, które powinno być w każdym śląskim domu. Może wtedy dyskusje o naszej historii będą na argumenty, a nie na emocje. W czasie spotkania wysłuchaliśmy wykładu o Ślązakach w armii pruskiej, opartego na przedstawionych źródłach  historycznych.

Prof. Ryszard Kaczmarek wraz z zespołem naukowców przygotowuje blok historyczny ( w wersji elektronicznej) dla dzieci i młodzieży. Spotkanie było trzecim z rzędu spotkań z historią naszego regionu. Planujemy dalsze.   

Zmieniony ( 18.05.2012. )
 
Zgniłe jajko na Wielkanoc ! PDF Drukuj Email
Redaktor: ZARZĄD STOWARZYSZENIA   
10.04.2012.

Z  okazji  Świat Wielkanocnych  , 6 kwietnia w Wielki Piątek , na czwartej stronie dodatku lokalnego Dziennika Zachodniego - Piekary Śląskie czekała na nas „niespodzianka". Pani  Małgorzata Węgiel  przeprowadziła wywiad  z posłem Ruchu  Palikota   Andrzejem  Rozenkiem . Jednym z poruszanych tematów  była  koncepcja  forsowania  świeckiego  państwa  w  Piekarach  Śląskich. Poziom wypowiedzi  pana  Posła  jest  taki, że nie wiadomo czy się oburzać  czy martwić.   Dawno nie spotkaliśmy się z tym, aby  w  naszym  mieście ktoś, kto  jest  osobą  publiczną tak fandzolił ( w języku literackim : opowiadał brednie).  Pan  Andrzej  Rozenek  był  gościem  w  naszym  mieście, a staropolskie zasady gościnności  nie zmieniły się od stuleci. Gość  nie może  oczerniać  i drwić  z dziedzictwa religijnego  i  kulturalnego kilku pokoleń swoich  gospodarzy , chyba że wychował się w bardzo  ciasnym  mieszkaniu  bez  kindersztuby.  Pani  Redaktorce  mówimy, że drukowanie takiego wywiadu w Wielki Piątek to zwykły cynizm.   Bazylika i Kalwaria są  wyjątkowo drogie naszym sercom, są  nie tylko sławnym Sanktuarium, ale  i  miejscem licznych pielgrzymek  i punktem na mapie turystycznej do zwiedzania. Mamy  kryzys  i  nawet osoba ,która daleko jest od religii wie, że każdy turysta, który odwiedza miasto jest na wagę złota.    Pan  Poseł  nazwał naszą Kalwarię sacro-disneylandem  i  radzi, aby zamiast  do Bazyliki iść popływać  kajakiem po Brynicy. Naszą  odpowiedzią  jest palec wskazujący  na czole.  Pragniemy  też zwrócić  uwagę, że  jeżeli  będzie  to mówił w miejscach kultu Matki Bożej na Podhalu, to znając naszych górali, może się spodziewać, że  w  najlepszym  razie  jego auto popływa w Dunajcu, a w najgorszym  miejscowi  tak poprawią mu urodę ,że pryncypał nie wystawi  go do wyborów ,aby nie straszył ludzi z plakatów.                        

Zmieniony ( 10.04.2012. )
 
Kolędy i kawa w muzeum. PDF Drukuj Email
Redaktor: ZARZĄD NP   
21.02.2012.

  img_3282.jpgimg_3277.jpg

  Stowarzyszenie „Nasze Piekary" rozpoczęło kolejny rok działalności  uroczystym spotkaniem. Zaprosiliśmy Gości ,były świeże pączki i kawa. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie miejsce  i  temat  spotkania. Dzięki podpowiedzi  i  zaproszeniu nas przez  ks. Prałata Władysława Nieszporka ,26 stycznia 2012 roku, o godz. 17.00 , zebraliśmy się w Sali  Muzeum  Sanktuaryjnego  przy Bazylice . Tematem była historia Świąt Bożego Narodzenia.  Nie podoba nam się ,że Święta zaczynają się kojarzyć  głównie z komercją, gigantycznymi zakupami, promocjami, długim weekendem, urlopem, wyjazdem, spacerem  ,kredytem świątecznym dla naiwnych  i  „magiczną atmosferą" jak powtarzały media. Obawiamy się ,że ten sam los czeka święta tzw. państwowe, związane z wielkimi  wydarzeniami  historycznymi. Czas  będziemy dzielić na pracę i wolne dni, w które się  je, śpi  lub wyjeżdża bliżej lub dalej. Historię Świąt Bożego Narodzenia poznaliśmy od strony historycznej  i  teologicznej dzięki  wykładom  p. mgr Teresy  Walosczyk  i  ks. Prałata  Władysława Nieszporka.  Gościem specjalnym był  ks. Rajmund  Machulec, ubiegłoroczny laureat nagrody w dziedzinie  kultury  im Wawrzyńca Hajdy. Przez  przedstawicieli  ZG Piekary został obdarowany statuetką   św. Barbary i świecznikiem wykonanym z  węgla. Całość uświetnił koncert kolęd w wykonaniu Chóru św. Cecylii.  Historia i  kultura to nasza  tożsamość. Muzea  przechowują  świadectwa  dziejów. Dzięki pasji swoich twórców i opiekunów ich zasoby  trwają i powiększają się. Większość z nas nie przepada za zwiedzaniem muzeów, owszem  raz  jeden  i  wystarczy, bo trzeba się nastać lub nachodzić. Nasza impreza przekonała nas ,że muzeum nie musi być smutne i martwe. Można  kontemplować  zbiory siedząc i słuchając wykładu i muzyki, a w przerwie napić się kawy, zjeść  pączka , porozmawiać  ze znajomymi. Zbiory dalej służą , uczą i cieszą kolejne pokolenia, one w  ten sposób  żyją, a nie tylko są przechowywane.                      

Zmieniony ( 10.04.2012. )
Czytaj całość
 
WESOŁYCHŚWIAT !!! PDF Drukuj Email
Redaktor: Monika Wiatowska   
20.12.2011.

              Zarząd  Stowarzyszenia  „ Nasze  Piekary",

                    z  okazji  Świąt  Bożego  Narodzenia ,

                                 wszystkim  Członkom i Sympatykom  

                dedykuje fragment wiersza ks. Jana Twardowskiego:

                          „Pomódlmy się w  Noc Betlejemską,

                            Noc  Szczęśliwego  Rozwiązania,

                            By wszystko się nam rozplątało,

                           Węzły ,konflikty, powikłania."

      W nadchodzącym Nowym Roku życzymy wielu radosnych chwil,

                      spokoju  oraz wszelkiej  pomyślności.  

Zmieniony ( 20.12.2011. )
 
Kawa czy herbata? PDF Drukuj Email
Redaktor: Monika Wiatowska   
02.12.2011.

Jesień w tym roku mamy łaskawą, chociaż dzień krótki, bo ciemno robi się o czwartej po południu. Ulice wyludniają się , możemy spotkać tylko tych ,którzy wracają z pracy i robią szybkie zakupy. Na ostatnim zebraniu naszego stowarzyszenia poruszono temat braku kawiarenek w centrach miast. Temat zakończył się podsumowaniem, że jest to nieopłacalne, bo wszyscy jeżdżą do centrów handlowych, bo przecież są cukiernie, gdzie można napić się kawy, bo kultowa niegdyś  Fiśla też nie dała rady, bo czasy ciężkie i wolimy kupić paczkę kawy i wypić w domu. Tacy już jesteśmy niekawiarniani  i już.  Jednak nie wszyscy  tak myślą.  Kawiarnia typu wiedeńskiego to nie tylko handel ciastem ,bo od tego jest cukiernia, ale przede wszystkim miejsce spotkań dla ludzi , którzy chcą w kulturalnych warunkach porozmawiać. Współczesna kawiarnia musi być na ulicy, oddzielona tylko wielką szybą, aby widać było do wnętrza, a w lecie część  stolików  musi być na zewnątrz. Nie mogą do niej prowadzić  schody, jak na wspomnianą  Fiślę , nie może być w piwnicy lub na uboczu, bo wtedy jest to klub, a nie kawiarnia. Głównym urządzeniem w kawiarni jest expres do kawy. Ziarno kawy musi być w dobrym  gatunku, a napar  podawany na wiele sposobów.  Powiedziano mi , że  można się spotkać na kawie w licznych już restauracjach.  Restauracje nastawione są na kotlety, a kawa jest tam przeważnie paskudna. Jeśli w czwórkę pójdziemy na dwie godziny posiedzieć do restauracji i zamówimy tylko po kawie, to wzrok kelnera powie nam ,co o nas myślą. Herbaciarnie niestety nie cieszą się u nas popularnością. Herbata pomimo  swych licznych walorów zdrowotnych, przy kawie zawsze będzie wyciągiem z siana. Po kawie pracuje się milej i widzi dalej.    Nieliczne kawiarnie z kawą na wiele sposobów, tortami  i deserami  lodowymi już istnieją w niektórych miastach.  W południe spotykają  się tam mieszkańcy załatwiający swoje sprawy w urzędach, szpitalach i miejscowy biznes, po południu członkowie stowarzyszeń , emeryci , grupy znajomych. Dobra kawiarenka często pomaga w innym interesie. W Silesia City Center są dwie księgarnie sieciowe. W każdej z nich jest kawiarenka. Klienci  przeglądają książki  siedząc na foteliku lub kanapie przy kawie i ciastku.  W jednym z miasteczek centralnej Polski wielkim zmartwieniem było utrzymanie biblioteki  miejskiej.  Aby zmniejszyć koszt utrzymania , wynajęto część pomieszczeń na kawiarnię z prawdziwego zdarzenia. Zainstalowano  wielki  neon reklamowy.  Był to strzał  w dziesiątkę. Czytelnia czasopism tętni życiem. Niektóre stoliki mają stałych bywalców. Na stojącym z boku pianinie miejscowi  artyści  pograją  wieczorami.  Jeśli ktoś czuje się samotny  idzie do Cafe-Czytelnia, tam zawsze kogoś spotka, albo poczyta coś ciekawego. Na początku ceny kawy i ciasta wydawały się mieszkańcom wysokie, ale czy spotkanie ze znajomymi  w miłej atmosferze nie jest warte  tej ceny?  Spotkania  kulturalne w bibliotece  przeciągają się do późnych godzin.  A więc kawa, herbata czy czekolada na gorąco?                 

 
««  start « poprz. 1 2 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 9 z 10